ON MY MIND #January

Mamy koniec stycznia, więc postanowiłam przywrócić serię "On My Mind" w której znajdziecie jakieś inspirujące zdjęcia, które mi się bardzo spodobały! 
Jeśli chcecie zobaczyć więcej, to zapraszam na mojego Tumblera i Pinteresta :)
Zobacz więcej >

skincare routine

Wiele osób ma problem z cerą - trądzik, przebarwienia, zaczerwienienia... Każdy z czymś się zmaga. Moją największą zmorą jest trądzik. Wydaje mi się, że wszystko się zaczęło pod koniec podstawówki, a rozwinęło w gimnazjum. Oczywiście nie obeszło się bez tony preparatów, dermatologa oraz kosmetyczki. Żele, toniki, kremy, tabletki, czyszczenia twarzy, kwasy i złuszczania... Można wymieniać i wymieniać! Nie mówiąc już o pieniądzach, które trzeba było na wszystko wydać. Niestety pożądanych efektów nie było widać. No może stan mojej cery lekko się poprawił, ale nadal było daleko do ideału. W sumie dalej jest, ale zauważyłam znaczną zmianę na lepsze!
Osobiście bardzo lubię czytać takie posty, bo zawsze można dowiedzieć się o jakimś fajnym produkcie, który może nam pomóc. Postanowiłam więc, że może podsunę komuś coś, czego jeszcze nie próbował i kto wie - może wyjdzie mu na dobre!
W poście piszę o produktach, których używam. Sprawdzają się one u mnie, ale nie zagwarantuję, że pomogą również Tobie!

Codzienną pielęgnację zaczynam od przemycia twarzy wodą. Później w ruch idzie krem - NIVEA na dzień. Mimo że krem bardzo fajnie nawilża cerę, należy pamiętać o piciu wody, która również wpływa na stan naszej buzi. 
Czynność powtarzam również po przyjściu ze szkoły.
Wieczorem moja pielęgnacja wygląda trochę inaczej. Zaczynam od dokładnego umycia twarzy żelem (lub 2x w tygodniu peelingiem) za pomocą szczotki do twarzy. Na zdjęciu możecie zobaczyć gumową, która bardzo dokładnie oczyszcza cerę - zmywa resztki makijażu oraz usuwa martwy naskórek. Oprócz niej posiadam elektryczną szczotkę z wymiennymi końcówkami, która dzięki opakowaniu idealnie sprawdza się w podróży.
Kilka razy w tygodniu używam 'darsonvala' czyli urządzenia, które dezynfekuje skórę. Wszystko polega na tym, że dzięki wymiennym końcówkom, przyrząd "kopie" nas prądem - w ten sposób zabija bakterie. Oczywiście na taki zabieg można się wybrać do kosmetyczki i wtedy nie musicie kupować własnego darsonvala.
Następnie skórę przemywam tonikiem Dermedic, który można stosować jako płyn micelarny. U mnie sprawdził się znakomicie - zauważyłam znaczną poprawę odkąd zaczęłam go używać. 
Wyznaję zasadę, że trądzik trzeba nawilżać, a nie wysuszać. Dlatego też tak oczyszczoną cerę smaruję kremem z Clinique. Mimo, że jego cena nie jest najniższa, jest bardzo wydajny i godny polecenia. 
 Ostatnią rzeczą o której chcę Wam napisać jest woda termalna z Eau Theramle Avene. Jej głównymi celami jest ukojenie naszej skóry, złagodzenie zaczerwień i podrażnień, odżywienie i nawilżenie. I tutaj znowu muszę dodać, że produkt jest warty swojej ceny (szczególnie podczas upalnego lata, kiedy nie chcemy, żeby nasza buzia była sucha).

Dodatkowo chciałam polecić kilka postów/filmików o tematyce pielęgnacyjnej, które znalazłam:
Klaudia Chrol
Kaushal Beauty
Carrie Rad

Jeśli znacie jakieś preparaty, które pomagają oczyścić twarz, to koniecznie napiszcie o nich w komentarzu!
Zobacz więcej >

2016 || 2017

Witam Was bardzo serdecznie w Nowym Roku! Jako, że mamy początek stycznia, postanowiłam krótko podsumować poprzednie 12 miesięcy. Oczywiście skupię się na tych miłych, fajnych i pozytywnych wydarzeniach, bo to właśnie je powinniśmy wspominać!
Żeby jakoś łatwiej się to wszystko czytało, moje 'dokonania' wypiszę w myślnikach. Ale zanim do tego przejdę, chciałam się pochwalić, że większość celów na poprzedni rok spełniłam, z czego jestem bardzo dumna!
Ok, ale przechodząc do podsumowania:
- Jednym z planów na 2016r. było podróżowanie, odwiedzanie nowych miejsc... Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że spełniłam swoje postanowienie - z takich dalszych wyjazdów, byłam w Bułgarii, Pradze, Gdańsku no i dwa razy w Łodzi. Oczywiście wycieczek było więcej, ale te należą do tych ciekawszych!
- Drugą sprawą jest rozwijanie pasji. Tutaj też mogę się pochwalić - robiłam dużo zdjęć, zmontowałam kilka filmików (tutaj możecie zobaczyć jeden z nich - klik), kupiłam nowy aparat, dużo śpiewałam... Ogólnie to poświęcałam bardzo dużo czasu rzeczom, które lubię robić.
- Oczywiście nie mogło zabraknąć takich prostych rzeczy, których nigdy nie robiłam/próbowałam. Głównie odnosi się to do jedzenia - jestem jedną z tych osób, które jedzą sprawdzone rzeczy. No ale w minionym roku spróbowałam chińszczyzny, langosza, jadalnych kasztanów no i przeróżnych smakowych, świątecznych kaw. Proste rzeczy, a cieszą najbardziej!

Co do planów na ten rok, to oczywiście na pierwszym miejscu są podróże. Nie wyobrażam sobie roku bez żadnego wyjazdu! 
Jako że w lipcu kończę 18 lat, chciałabym zdać prawo jazdy i mieć swoje auto. 
Chciałabym również systematycznie prowadzić bloga i kanał na YT. No ale z tym różnie bywa - szkoła i inne obowiązki są ważniejsze od przyjemności...

A jakie są Wasze plany na ten rok? Spełniliście swoje postanowienia na rok poprzedni? 
 Wyżej możecie zobaczyć kilka moich ulubionych zdjęć z 2016 roku. 
Zobacz więcej >
Onelife - Onesize © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka