Missing summer

Czy tylko ja tak bardzo tęsknię za wakacjami? Jest dopiero październik, a pewnie wszyscy mają już serdecznie dość. Słońce, może, plaża... Do tego pozostało jeszcze osiem miesięcy! Osiem długich miesięcy zapełnionych sprawdzianami, kartkówkami i innymi obowiązkami. Nie pozostało nam nic innego jak czekać i liczyć dni 'od wolnego do wolnego' aż w końcu będą wakacje. 

Od początku tego miesiąca tyle się dzieje, zarówno w szkole jak i poza nią. Po prostu nie mam czasu na zrobienie jakiś sensownych zdjęć na dworze. Kiedy wychodzę do szkoły jest ciemno, kiedy wracam też. Do tego wszystkiego ta pogoda... Chcąc nie chcąc, muszę Wam, dzisiaj pokazać kilka zdjęć z minionych wakacji. Wszystko za czym tęsknię i o czym myślę siedząc w szkole. 

A za czym Wy najbardziej tęsknicie? 
Zobacz więcej >

On my mind #October

Dzisiejszy post nie będzie zawierał dużo tekstu, tylko krótką informację. 
Uznałam, że notki typu 'On My Mind' będą zawierać tylko i wyłącznie zdjęcia, które bardzo mi się podobają, motywują czy inspirują. 
Oczywiście jeśli chcecie zobaczyć więcej, to zapraszam na moje konto na Tumblr.com (klik).
W komentarzach dajcie znać czy lubicie tego rodzaju posty :)

Zobacz więcej >

Nowości kosmetyczne

Ostatni post z serii kosmetycznej pojawił się na początku września i nie planowałam robić następnego przez kilka dobrych miesięcy. No ale w związku z weselem (na którym byłam w zeszły weekend) musiałam się zaopatrzyć w kilka rzeczy. W połączeniu z kosmetykami które mam już w domu, wyszedł bardzo ładny makijaż, który trzymał się przez całą noc. Nowe nabytki bardzo przypadły mi do gustu, więc postanowiłam, że napiszę o nich kilka słów.

Pierwszym produktem jest wygładzająca baza z Pierre Rene. Muszę przyznać, że baza faktycznie spełnia obietnice producenta - delikatnie wygładza cerę i sprawia, że kosmetyki na nią nałożone utrzymują się bardzo długo. Kolejnym plusem produktu jest bardzo przystępna cena (ok 22zł). 
Mogę ją polecić osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kosmetykami, lub nie potrzebują czegoś z wyższej półki. 
Kolejnym produktem jest kamuflaż z Catrice. Korektor ma bardzo dobre krycie i jeszcze lepszą cenę (kosztuje ok 13zł). Idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości. Jest dostępny w trzech odcieniach, więc każdy powinien znaleźć swój. 
Jako, że na wesela nie chodzi się często, postanowiłam zaszaleć i kupić paletkę cieni z MUA. Jak na osobę, która nigdy nie miała większej styczności z tego rodzaju kosmetykami, jestem bardzo zadowolona. Paletka spełnia moje oczekiwania, ładne kolory długo utrzymują się na powiece. Cena jest adekwatna do jakości (kosztuje ok 20zł).
 Ostatnimi rzeczami są dwa pędzelki do cieni - pierwszy do nakładania (T20), a drugi do rozcierania (PRO E103). Są dobrze wykonane, wygodne w użyciu i łatwo się je myje (co moim zdaniem jest bardzo ważne). Ich cena to ok 10zł. 

Miałyście okazję testować któreś z wyżej pokazanych produktów? 
Zobacz więcej >

Chasing Sunsets

Jedną z rzeczy, na które mogłabym patrzeć godzinami jest zachód słońca. Jest to dla mnie zjawisko piękne i wyjątkowe. Niebo przybiera wtedy przeróżne kolory i jest niepowtarzalne.
Zachód słońca to chwila, w której nie muszę nic robić - mogę się relaksować... Wielki kubek herbaty, wygodne miejsce i plany na wieczór gotowe! Taka mała rzecz, a cieszy.

Wydaje mi się, że każdy ma taką swoją 'małą wieczność', która mogłaby trwać i trwać... Dla jednych będzie to czas spędzony z drugą połówką, dla innych pieczenie babeczek, a dla mnie zjawisko przyrody. Uważam, że człowiek mimo, że zna różne zaawansowane techniki nie potrafiłby stworzyć czegoś równie pięknego jak zachód słońca. 

"Najcenniejszym przymiotem natury jest jej rozmaitość" ~ Aleksander Świętochowski 

A co jest Waszą 'małą wiecznością'?

Zobacz więcej >
Onelife - Onesize © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka